Każdy współczesny test osobowości - od korporacyjnych czteroliterowych skrótów po kolorowe typy w internecie - ma jednego przodka: wydane w 1921 roku "Typy psychologiczne" Junga. Warto znać oryginał, bo jest mądrzejszy od większości swoich wnuków - i bardziej praktyczny, niż się wydaje.
Fundament to obserwacja dwóch przeciwnych ruchów energii. Ekstrawersja kieruje energię ku światu zewnętrznemu - ludziom, działaniu, obiektom; ładuje baterie kontaktem. Introwersja kieruje energię do wewnątrz - ku myślom, obrazom, przeżyciom; ładuje baterie osobnością. Kluczowe: to nie jest podział na śmiałych i nieśmiałych ani towarzyskich i dzikich - to kierunek przepływu energii. Nieśmiały ekstrawertyk i pewna siebie introwertyczka istnieją i mają się dobrze.
Cztery funkcje - cztery sposoby kontaktu ze światem
Druga oś typologii to funkcje psychiczne, czyli narzędzia orientacji. Myślenie pyta "co to jest i czy to logiczne". Uczucie pyta "jaką to ma wartość" - i u Junga jest funkcją oceniającą, nie sentymentem. Percepcja odbiera konkret: fakty, szczegóły, tu i teraz. Intuicja widzi możliwości: dokąd to zmierza, co się za tym kryje. Każda psychika ma funkcję główną - wyćwiczoną i niezawodną - oraz funkcję podrzędną: słabą, męczącą, a przy tym ciekawie związaną z Cieniem, bo to przez nią psychika najczęściej się potyka.
- Nie ma jednego dobrego systemu życia - poranne rutyny ekstrawertyczki zamęczą introwertyczkę i odwrotnie. System szyje się na typ.
- Słaba funkcja nie zniknie od krytyki - zadania z jej obszaru planuje się na szczyt energii i w małych porcjach, jak rehabilitację.
- Połowa konfliktów "charakterów" to konflikty funkcji: percepcja mówi o faktach, intuicja o możliwościach - i oboje myślą, że rozmawiają o tym samym.
Największa różnica między Jungiem a jego testowymi wnukami: dla Junga typ nie był szufladą, tylko punktem wyjścia. Etykieta "jestem taka i już" służy często jako wygodna wymówka - tymczasem w duchu Carla Gustava Junga dojrzewanie polega właśnie na stopniowym dopuszczaniu do głosu funkcji zaniedbanych: logiczka odkrywa wartość uczuć, wieczna realistka - intuicję. Typ opisuje, skąd się startuje. Nie przesądza, dokąd się dochodzi. I dlatego pytanie "jaki mam typ" jest dopiero początkiem; właściwe pytanie brzmi: "którą swoją funkcję głodzę - i co by się zmieniło, gdyby dostała głos".
Typ to punkt startu, nie wyrok. Szuflada jest wygodna - ale nikt nie mieszka w szufladzie.W duchu Carla Gustava Junga
Rozpoznanie funkcji głównej
Przypomnieć sobie ostatnią ważną decyzję i odtworzyć, co przesądziło: logika (myślenie), wartości (uczucie), fakty (percepcja) czy przeczucie kierunku (intuicja)? A potem drugie pytanie: który z tych czterech głosów nie został w ogóle zapytany o zdanie? To jest funkcja do dokarmienia.
Bezpłatny fragment
7 kroków + psychologia Junga
130 stron praktyki: cała metoda porządku w głowie i warstwa głębi, która sprawia, że zmiana zostaje.
Poznaj ebook
