Lista czterdziestu zadań i jedno uczucie: wszystko ważne, wszystko na wczoraj. To uczucie jest kłamstwem - wygodnym, bo zwalnia z najtrudniejszej decyzji: z czego zrezygnować. Matryca Eisenhowera to narzędzie, które tę decyzję wymusza. Brutalnie i skutecznie.
Zasada mieści się w jednym zdaniu przypisywanym generałowi Eisenhowerowi: sprawy pilne rzadko są ważne, a ważne rzadko są pilne. Pilność mówi o terminie. Ważność mówi o skutkach. To dwa niezależne wymiary - i z ich skrzyżowania powstają cztery ćwiartki, do których trafia każde zadanie z listy.
Cztery ćwiartki
- Ważne i pilne - zrobić. Kryzysy, terminy, rzeczy z realnymi konsekwencjami dziś. Ta ćwiartka robi się sama; problem w tym, że u większości osób robi się wyłącznie ona.
- Ważne, niepilne - zaplanować. Zdrowie, relacje, rozwój, wszystko, co buduje życie. Ta ćwiartka nie krzyczy - i dlatego bez wpisania w kalendarz nie wydarza się nigdy.
- Pilne, nieważne - oddać albo skrócić. Cudze "na już", część maili i telefonów. Krzyczą głośno, zmieniają mało.
- Niepilne i nieważne - skreślić. Najbardziej wyzwalająca ćwiartka. Po uczciwym sortowaniu ląduje tu zaskakująco dużo listy.
Najczęstszy błąd: sortowanie "na oko", w głowie. Matryca działa tylko na papierze i tylko z zasadą zero wyjątków - każde zadanie dostaje jedną ćwiartkę, bez kategorii "no ale to jednak też ważne". Jeśli wszystko ląduje w ćwiartce pierwszej, sortowanie było nieszczere - i warto zapytać dlaczego.
Bo opór przed skreślaniem rzadko jest logiczny. "Wszystko jest ważne" znaczy zwykle jedno z dwojga. Albo: "boję się, że rezygnując, kogoś zawiodę" - i wtedy to nie problem priorytetów, tylko granic. Albo: "wszystko, co robię, musi być doskonałe" - i wtedy sortowaniem steruje wewnętrzny perfekcjonista, dla którego skreślenie zadania równa się porażce. W duchu Carla Gustava Junga: matryca jest prostym narzędziem, ale ręka, która ją wypełnia, przynosi ze sobą całą psychikę. Dlatego opór przy konkretnej pozycji to cenna informacja - pokazuje, w czyim imieniu to zadanie w ogóle trafiło na listę.
Priorytet z definicji jest jeden. Jeśli wszystko jest priorytetem,nic nim nie jest.W duchu Carla Gustava Junga
Sortowanie z zasadą zero wyjątków
Wziąć aktualną listę zadań (albo zrobić najpierw krótki zrzut z głowy), narysować cztery pola i rozdzielić wszystko - każda pozycja dokładnie jedno pole. Na koniec policzyć ćwiartkę czwartą i skreślić ją jednym ruchem. To skreślenie to często pierwsza realna ulga od tygodni.
Bezpłatny fragment
7 kroków + psychologia Junga
130 stron praktyki: cała metoda porządku w głowie i warstwa głębi, która sprawia, że zmiana zostaje.
Poznaj ebook
