Brain dump - jak wyrzucić wszystko z głowy w 20 minut - Ogarnij Swoje Życie
Brain dump - jak wyrzucić wszystko z głowy w 20 minut
Porządek w głowie i systemie

Brain dump - jak wyrzucić wszystko z głowy w 20 minut

7 min czytania

Wszystkie poradniki organizacji zaczynają się od systemów, aplikacji i kalendarzy. A powinny zaczynać się od jednej kartki. Brain dump - zrzut wszystkiego z głowy na papier - to najprostsza technika w całej dziedzinie i jednocześnie ta, którą najczęściej się pomija, bo wygląda zbyt banalnie, żeby działać.

Działa z prostego powodu: umysł nie odróżnia sprawy wielkiej od drobnej, dopóki obie trzyma w pamięci. "Zadzwonić do księgowej" i "przemyśleć zmianę pracy" zajmują ten sam kanał i tak samo wracają o północy. Dopiero na papierze widać, co jest czym - i dopiero wtedy głowa przestaje traktować wszystko jako alarm.

Jak zrobić zrzut poprawnie

Zasady - 20 minut
  • Papier, nie aplikacja. Ekran kusi porządkowaniem i powiadomieniami. Kartka robi jedno: przyjmuje.
  • Timer na 20 minut. Limit czasu wyłącza perfekcjonizm - nie da się zrobić tego "idealnie", da się tylko zrobić.
  • Wszystko, bez cenzury. Zadania, obietnice, "kiedyś", zmartwienia, drobiazgi typu "kupić żarówkę". Jeśli siedzi w głowie - trafia na kartkę.
  • Zero sortowania. Ocenianie w trakcie zrzutu zatrzymuje strumień. Sortowanie to następny etap, nie ten.

Typowy przebieg wygląda tak: pierwsze pięć minut idzie łatwo - spływa warstwa oczywista. Potem chwila pustki, którą warto przeczekać z długopisem w ręce. I wtedy przychodzi druga fala: sprawy starsze, cięższe, czasem zaskakujące. Ta druga fala jest ważniejsza od pierwszej.

A teraz warstwa głębsza

Bo na kartce po zrzucie są dwa rodzaje pozycji. Logistyka - telefony, zakupy, terminy - którą wystarczy posortować. I pozycje, które logistyką nie są: "porozmawiać wreszcie z siostrą", "coś zrobić z tą pracą", zapisane szybciej, niż zdążyła zaprotestować wewnętrzna cenzura. W duchu Carla Gustava Junga: ręka na papierze bywa szczersza niż mowa, bo pisanie na czas wyprzedza mechanizmy, które na co dzień pilnują wygodnej wersji wydarzeń. Te zaskakujące pozycje to sygnały z głębi - sprawy, o których wiadomo, ale których wiedzieć się nie chce.

Kartka po zrzucie mówi dwie rzeczy: co jest do zrobienia - i o czym nie chciało się wiedzieć.W duchu Carla Gustava Junga

Dlatego zrzut warto kończyć jednym pytaniem: co na tej liście zaskakuje? Zaskoczenia zakreślić - nie po to, żeby od razu działać, tylko żeby przestały być niewidzialne. Reszta idzie do sortowania, a to już osobna, przyjemnie mechaniczna robota.

Jeden krok na dziś

Zrzut z drugą falą

Kartka, timer, 20 minut - i jedna zasada ekstra: nie kończyć przy pierwszej pustce. Przeczekać ją minutę z długopisem w dłoni i pozwolić przyjść drugiej fali. To w niej jest najwięcej prawdy o tym, co naprawdę obciąża.

Fragment ebooka Ogarnij Swoje Życie Bezpłatny fragment

13 stron ebooka za darmo

Dwa rozdziały i mapa całej metody - bez zapisu na kurs, bez zobowiązań. Prosto na mail.

Pobierz fragment